Opinie pacjentów

Jestem bardzo zadowolona z porad Pani Justyny Cieślicy. Dowiedziałam, się dużo o sposobie odżywiania i jakie błędy popełniałam. Byłam zaskoczona , że ciągle jedząc można chudnąc. Ciężko było się przestawić na system jedzenia pięciu posiłków, ale było warto.Po pierwszej ciąży nagromadziłam za wiele zbędnych kilogramów, które po części zrzuciłam sama, a resztę z pomocą Pani Justyny. Mając 30 lat, wróciłam do wagi z technikum. Teraz jestem po raz kolejny w ciąży i w stałym kontakcie z moim dietetykiem. Jestem pewna, ...

Barbara

Poznaj inną historię

Nowa Marta, czyli jak zgubiłam 15 kilogramów w 6 miesięcy

Od dziecka zmagałam się z nadwagą, próbowałam różnego rodzaju diet, które dawały mi krótkotrwały efekt. Zaczynałam się poddawać sięgając po "śmieciowe" jedzenie. W momencie, gdy czułam się naprawdę źle w moim ciele, postanowiłam spróbować jeszcze raz szukając osoby, która pokaże mi jak zdrowo się odżywiać. Pewnego dla moja mama usłyszała o Pani Justynie…

czytaj więcej

Patrycja schudła już 35kg i... dalej chudnie!

  • Patrycja, 23l.
  • Kobieta
  • 04 lipca, 2018

Poznajcie historię Patrycji, która w wieku 22 lat na wadze zobaczyła trzycyfrową liczbę. Podjęła jednak wyzwanie i zdecydowała się na wizytę u dietetyka. Zobaczcie jak wyglądała (i dalej wygląda) jej droga!

18 lipca 2017r. powiedziałam sobie dość!

Wieczorem w niedzielę podjęłam spontaniczną decyzję o pójściu do dietetyka. Moja waga wynosiła ponad 120 kg w wieku 22 lat…!! Koleżanka, której się wyżaliłam (choć nie po raz pierwszy) poleciała mi Justynę – bez większego zastanowienia weszłam na jej stronę i umówiłam wizytę online. Wiedziałam, że muszę to zrobić szybko, jeszcze przed snem żeby rano czasem nie odłożyć tego na inny termin.

Zaproponowany jadłospis

Przygotowana dla mnie dieta była smaczna oraz opierała się na prostych i ogólnodostępnych produktach, z których skomponowane zostały ciekawe potrawy. Zasady stosowania diety były jasno omówione, wiedziałam kiedy mogę sobie pozwolić na coś słodkiego, a kiedy mam iść poćwiczyć. No tak.. ćwiczenia. Z początku ćwiczyłam tylko tyle ile Justyna mi zaznaczała na zadaniach kontrolnych, nic więcej. Myślałam, że to i tak już za dużo…

Teraz nie wyobrażam sobie dnia bez ćwiczeń!

Staram się ćwiczyć 6-7 dni w tygodniu! Nie dlatego, że muszę ale że chcę! Dzień bez ćwiczeń staje się taki nijaki.. Najbardziej lubię ćwiczyć w domu na rowerze, steperze czy z Ewą Chodakowską.

Mimo dużej nadwagi nigdy nie spotkałam się z krytyką ze strony znajomych.

Od zawsze byłam „większa” niż rówieśnicy jednakże nigdy nie spotkałam się z krytyką, wytykaniem palcami z ich strony z powodu wagi. Wręcz przeciwnie, miałam w nich duże wsparcie, szczególnie na zaliczeniu biegów z wf. No tak, biegi… Ciężko było zaliczyć ze względu, że zawsze na rozgrzewce co chwilę dziwnym trafem rozwiązywał mi się but! A na zajęciach odbywających się na dworze – ratowały mnie krzaki! – za którymi czekałam aż przebiegną określoną liczbę okrążeń. Na zajęciach z wychowania fizycznego nie unikałam jednak gry w siatkówkę czy koszykówkę. Robiłam to z większa przyjemnością, choć przecież tez tak łatwo nie było…

Dopiero na studiach pojawiło się zwolnienie z wf-u.

Mój ruch wtedy został ograniczony do minimum. Wyjście rano na uczelnie to jedyna aktywność w tamtym okresie. Po powrocie z uczelni szłam do sklepu po batony, których już nie było zanim zdążyłam wejść do domu… Zjadałam je juz w drodze powrotnej! Zwyczajnie w świecie - smakowały mi.. Po powrocie oczywiście drzemka, a następnie do wieczora oglądanie telewizji. Dla niejednej osoby, borykającej się z nadwagą to standard.  Warto wspomnieć, że czas sesji to był dla mnie czas zajadania stresu przeróżnymi chipsami, orzeszkami zapijanymi energetykami. 

Po prawie roku współpracy z Justyną

Nie popadłam w monotonność! Dieta w żaden sposób nie stała się dla mnie nudna czy niesmaczna. Jadłospisy przygotowane dla mnie są zawsze wystarczająco zróżnicowane i ciekawe. Co więcej, nigdy nie chodzę głodna pomiędzy posiłkami, wyzbyłam się nawyku podjadania! Słodkie grzeszki? No jasne! Są w Niedzielę i tego się trzymam więc jestem szczęśliwa mogąc sobie na nie pozwolić, ale bez zbędnych szaleństw. Uwielbiam śniadania na słodko - Justyna uważnie słucha i uwzględnia moje potrzeby przy konstruowaniu planu żywienia :-) Choć zgubiłam już 35 kg to na tym jeszcze nie koniec! Zmieniłam swój styl życia i waga wciąż spada, a ja nigdy nie byłam szczuplejsza i nie czułam się lepiej!!

 

Kilka słów ode mnie

Prowadzić takich pacjentów jak Patrycja to czysta przyjemność. Mogłam w niej zaszczepić chęć zmiany stylu życia, mogłam w niej zaszczepić myśl, że spadnie z masy ciała więcej niż przypuszcza, jeśli tylko mi zaufa i podda się terapii. Wymagało to jednak jej zaangażowania i jej pracy nad przekonaniami. Patrycja jest młoda, pełna energii i wiary we własne możliwości. To daje jej siłę do działania, stąd nie powiem bym miała przy niej tak wiele pracy.. ;-) Cieszy mnie to jednak, bo wystarczą nam kilkuminutowe spotkania by naładować się wzajemnie pozytywna energią! Idealny moment na zmianę nawyków żywieniowych (lepiej wcześniej, aniżeli później), nie straciła bowiem zdrowia przez styl życia jaki prowadziła. Tylko brać przykład z Patrycji. Ja tymczasem życzę jej wielu sukcesów - na każdym polu, na każdej płaszczyźnie!

Sprawdź swoje dane osobobowe Sprawdź swoje dane osobobowe
POKAŻ